Strony internetowe
Poznań
Firma, która handluje od trzydziestu lat, ma zwykle mocniejszą pozycję offline niż w sieci. Nasza robota polega tu najczęściej na przepisaniu istniejącej przewagi na język, który rozumie wyszukiwarka.
Zapytaj o wycenę
Handlowe miasto,
ostrożne pieniądze
Pół miliona mieszkańców, tradycja kupiecka, największe w kraju centrum targowe i mnóstwo firm prowadzonych przez drugie albo trzecie pokolenie. Widać to w każdej rozmowie o budżecie.
Pytanie brzmi „co z tego będzie”
Nie „ile kosztuje najładniejszy wariant”. Dlatego zaczynamy od tego, skąd dziś przychodzą zamówienia i której części tej drogi strona ma pomóc.
Klient jest stały
Przy handlu i hurcie wartość leży w powtarzalnym zamówieniu, nie w pierwszym kliknięciu. Strona ma więc skracać drogę do ponownego zakupu, a nie tylko robić wrażenie na nowych.
Historia jest atutem, ale nie akapitem
„Na rynku od 1991 roku” w nagłówku nic nie mówi. To samo w postaci nazwisk, zdjęć magazynu i opisu, co się przez ten czas zmieniło, sprzedaje bardzo dobrze.
Sezon targowy zmienia ruch
W tygodniu dużych targów na stronę wchodzą ludzie, którzy widzieli was na stoisku i sprawdzają, czy warto rozmawiać dalej. To zupełnie inny odbiorca niż przez pozostałe jedenaście miesięcy.
Narzędzie handlowca
W hurcie strona rzadko zamyka sprzedaż sama. Za to potrafi zdjąć z handlowca połowę pracy: pokazać asortyment, odpowiedzieć na pytania o dostawę i minimum logistyczne, przyjąć zapytanie w nocy i podać je rano gotowe do wyceny.
Co zrobić z dwoma
tysiącami pozycji
Najczęstszy problem firmy handlowej: za dużo produktów, żeby opisać każdy, i za mało czasu, żeby to zrobić dobrze. Rozwiązanie jest podziałem pracy, nie heroizmem.
Dwadzieścia pozycji z opisem
Te, które robią większość obrotu, dostają pełne karty: zdjęcia, parametry, zastosowanie, dostępność. Reszta trafia do wyszukiwarki wewnętrznej i tabeli.
Kategorie po ludzku
Nazwy takie, jakich używa kupujący, nie takie, jakie ma system magazynowy. To jedna z niewielu zmian, po której widać różnicę w ciągu miesiąca.
Cennik pod kontrolą
Ceny widoczne, ukryte za logowaniem albo dostępne po zapytaniu — decydujecie wy, i można to ustawić różnie dla różnych grup odbiorców.
Sprzedaż przez internet nie musi oznaczać sklepu. Wiele wielkopolskich hurtowni radzi sobie lepiej z katalogiem i szybkim formularzem zapytania niż z koszykiem, bo ich ceny i tak zależą od ilości i historii współpracy.
Ile to kosztuje i za co dokładnie
Bez wyceny „po rozpoznaniu klienta”. Trzy progi, ta sama kwota niezależnie od tego, jak duży macie magazyn.
Firma z jednym profilem działalności, dla której strona to potwierdzenie wiarygodności.
Najczęstszy wybór hurtowni: katalog kategorii, wyszukiwarka, zapytanie ofertowe, materiały do pobrania.
Zamówienia online, ceny zależne od grupy klienta, wymiana danych z systemem magazynowym.
Opieka po starcie: 490 zł miesięcznie za hosting, kopie zapasowe, aktualizacje i dwie godziny zmian miesięcznie. Umowa miesięczna. Domena i kod zostają wasze niezależnie od tego, czy z opieki korzystacie.
Zanim zadzwonicie
Pięć rzeczy, o które pytają najczęściej firmy handlowe z Wielkopolski.
Mamy stronę z 2016 roku, ale klienci ją znają. Zmieniać?
Adresy podstron zachowujemy albo przekierowujemy, więc nikt nie ląduje na pustce. To, co znają klienci, nie jest wyglądem — jest adresem i nazwami kategorii. Wygląd można zmienić bez ruszania obu tych rzeczy.
Potrzebujemy sklepu czy wystarczy katalog?
Jeśli cena zależy od ilości, umowy albo negocjacji, koszyk zwykle przeszkadza. Katalog z zapytaniem kosztuje mniej i pasuje do tego, jak i tak sprzedajecie. Sklep ma sens tam, gdzie cena jest jedna dla wszystkich.
Zdążycie przed targami?
Przy zgłoszeniu na cztery tygodnie przed — tak, w zakresie do piętnastu podstron. Przy krótszym terminie proponujemy wersję na start plus dokończenie po targach, bo lepsza jest strona gotowa w połowie niż niegotowa w całości.
Kto pisze teksty o produktach?
Pierwsze wersje przygotowujemy my na podstawie waszych materiałów i jednej rozmowy z handlowcem. Wy nanosicie poprawki merytoryczne. Zwykle to jedyny etap, który potrafi wydłużyć projekt, więc planujemy go od razu na starcie.
Chcemy sprzedawać też poza Wielkopolską. Od czego zacząć?
Od rzeczy, które zwykle blokują zamówienie z drugiego końca kraju: jawnych kosztów i terminów dostawy, minimum logistycznego i informacji, kto odbiera transport. Dopiero potem ma sens rozbudowa treści pod szersze zapytania. Odwrotna kolejność kończy się ruchem, który odpada na etapie pytania o wysyłkę.
Czy pomagacie z fakturami i księgowością?
Nie prowadzimy księgowości, ale podłączamy stronę do systemu, którego używacie, jeśli ma taką możliwość. Zamówienie ze strony może wtedy trafiać prosto do programu, bez przepisywania danych ręcznie.
Jedna rozmowa wystarczy, żeby wiedzieć, czy to ma sens.
Powiedzcie, ilu macie stałych klientów i skąd biorą się nowi. Z tego wychodzi zakres — albo szczera odpowiedź, że strona nie jest waszym najpilniejszym wydatkiem.
Strony internetowe
Poznań
Firma, która handluje od trzydziestu lat, ma zwykle mocniejszą pozycję offline niż w sieci. Nasza robota polega tu najczęściej na przepisaniu istniejącej przewagi na język, który rozumie wyszukiwarka.
Zapytaj o wycenę
Handlowe miasto,
ostrożne pieniądze
Pół miliona mieszkańców, tradycja kupiecka, największe w kraju centrum targowe i mnóstwo firm prowadzonych przez drugie albo trzecie pokolenie. Widać to w każdej rozmowie o budżecie.
Pytanie brzmi „co z tego będzie”
Nie „ile kosztuje najładniejszy wariant”. Dlatego zaczynamy od tego, skąd dziś przychodzą zamówienia i której części tej drogi strona ma pomóc.
Klient jest stały
Przy handlu i hurcie wartość leży w powtarzalnym zamówieniu, nie w pierwszym kliknięciu. Strona ma więc skracać drogę do ponownego zakupu, a nie tylko robić wrażenie na nowych.
Historia jest atutem, ale nie akapitem
„Na rynku od 1991 roku” w nagłówku nic nie mówi. To samo w postaci nazwisk, zdjęć magazynu i opisu, co się przez ten czas zmieniło, sprzedaje bardzo dobrze.
Sezon targowy zmienia ruch
W tygodniu dużych targów na stronę wchodzą ludzie, którzy widzieli was na stoisku i sprawdzają, czy warto rozmawiać dalej. To zupełnie inny odbiorca niż przez pozostałe jedenaście miesięcy.
Narzędzie handlowca
W hurcie strona rzadko zamyka sprzedaż sama. Za to potrafi zdjąć z handlowca połowę pracy: pokazać asortyment, odpowiedzieć na pytania o dostawę i minimum logistyczne, przyjąć zapytanie w nocy i podać je rano gotowe do wyceny.
Co zrobić z dwoma
tysiącami pozycji
Najczęstszy problem firmy handlowej: za dużo produktów, żeby opisać każdy, i za mało czasu, żeby to zrobić dobrze. Rozwiązanie jest podziałem pracy, nie heroizmem.
Dwadzieścia pozycji z opisem
Te, które robią większość obrotu, dostają pełne karty: zdjęcia, parametry, zastosowanie, dostępność. Reszta trafia do wyszukiwarki wewnętrznej i tabeli.
Kategorie po ludzku
Nazwy takie, jakich używa kupujący, nie takie, jakie ma system magazynowy. To jedna z niewielu zmian, po której widać różnicę w ciągu miesiąca.
Cennik pod kontrolą
Ceny widoczne, ukryte za logowaniem albo dostępne po zapytaniu — decydujecie wy, i można to ustawić różnie dla różnych grup odbiorców.
Sprzedaż przez internet nie musi oznaczać sklepu. Wiele wielkopolskich hurtowni radzi sobie lepiej z katalogiem i szybkim formularzem zapytania niż z koszykiem, bo ich ceny i tak zależą od ilości i historii współpracy.
Ile to kosztuje i za co dokładnie
Bez wyceny „po rozpoznaniu klienta”. Trzy progi, ta sama kwota niezależnie od tego, jak duży macie magazyn.
Firma z jednym profilem działalności, dla której strona to potwierdzenie wiarygodności.
Najczęstszy wybór hurtowni: katalog kategorii, wyszukiwarka, zapytanie ofertowe, materiały do pobrania.
Zamówienia online, ceny zależne od grupy klienta, wymiana danych z systemem magazynowym.
Opieka po starcie: 490 zł miesięcznie za hosting, kopie zapasowe, aktualizacje i dwie godziny zmian miesięcznie. Umowa miesięczna. Domena i kod zostają wasze niezależnie od tego, czy z opieki korzystacie.
Zanim zadzwonicie
Pięć rzeczy, o które pytają najczęściej firmy handlowe z Wielkopolski.
Mamy stronę z 2016 roku, ale klienci ją znają. Zmieniać?
Adresy podstron zachowujemy albo przekierowujemy, więc nikt nie ląduje na pustce. To, co znają klienci, nie jest wyglądem — jest adresem i nazwami kategorii. Wygląd można zmienić bez ruszania obu tych rzeczy.
Potrzebujemy sklepu czy wystarczy katalog?
Jeśli cena zależy od ilości, umowy albo negocjacji, koszyk zwykle przeszkadza. Katalog z zapytaniem kosztuje mniej i pasuje do tego, jak i tak sprzedajecie. Sklep ma sens tam, gdzie cena jest jedna dla wszystkich.
Zdążycie przed targami?
Przy zgłoszeniu na cztery tygodnie przed — tak, w zakresie do piętnastu podstron. Przy krótszym terminie proponujemy wersję na start plus dokończenie po targach, bo lepsza jest strona gotowa w połowie niż niegotowa w całości.
Kto pisze teksty o produktach?
Pierwsze wersje przygotowujemy my na podstawie waszych materiałów i jednej rozmowy z handlowcem. Wy nanosicie poprawki merytoryczne. Zwykle to jedyny etap, który potrafi wydłużyć projekt, więc planujemy go od razu na starcie.
Chcemy sprzedawać też poza Wielkopolską. Od czego zacząć?
Od rzeczy, które zwykle blokują zamówienie z drugiego końca kraju: jawnych kosztów i terminów dostawy, minimum logistycznego i informacji, kto odbiera transport. Dopiero potem ma sens rozbudowa treści pod szersze zapytania. Odwrotna kolejność kończy się ruchem, który odpada na etapie pytania o wysyłkę.
Czy pomagacie z fakturami i księgowością?
Nie prowadzimy księgowości, ale podłączamy stronę do systemu, którego używacie, jeśli ma taką możliwość. Zamówienie ze strony może wtedy trafiać prosto do programu, bez przepisywania danych ręcznie.
Jedna rozmowa wystarczy, żeby wiedzieć, czy to ma sens.
Powiedzcie, ilu macie stałych klientów i skąd biorą się nowi. Z tego wychodzi zakres — albo szczera odpowiedź, że strona nie jest waszym najpilniejszym wydatkiem.